mgr inż. Ewelina Chrząścik

Opinie pacjentów

Wizyta przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze, Pani Ewelina jest miła i zaangażowana, uważnie słucha, analizuje wyniki badań, odpowiada na wszystkie pytania. Już po pierwszej wizycie odczułam profesjonalne podejście do pacjenta, teraz czekam na plan żywieniowy. Bardzo polecam!

Julia

Poznaj inną historię

Aby ćwiczenia w końcu przyniosły efekt!

Poznajcie kolejną bohaterkę której piękna sylwatka to już nie marzenie, a codzienność.

czytaj więcej

Sukces ma trzy imiona: Kinga, Kacper i Ewelina

  • KINGA, 22 LARA
  • 30 KG W ROK
  • Kobieta

Kiedy dietetyk i trener łącza siły w trosce o zdrowe i piękne ciało pacjentki efekt jest niesamowity, a wszystko dzięki zaufaniu jakim obdarzyła nas Pani Kinga.

OKIEM DIETETYKA

Na tą historie sukcesu czekałam z zapartym tchem. Już po kilku tygodniach współpracy, wiedziałam, że w Pani Kindze jest ogromny potencjał. Efekty, tego co w trójkę wypracowaliśmy prezentuję z ogromną dumą i radością.

Poznałyśmy się w pod koniec lipca 2018, z pierwszej wizyty pamiętam pogodne usposobienie i realną chęć zmiany u Pani Kingi. Pacjentka i jej nastawienie okazały się wspaniałym „materiałem” do współpracy. Dieta redukcyjna z założenia miała być bardzo prosta i możliwa do realizacji przy studiach i pracy. Taka wiec była. Szybkie, łatwe 4 dania w ciągu dnia. Co 4 godziny każdy, bez głodu i zastanawiania się gdzie kupić składniki. Wszystko zbilansowane pod odpowiednią kaloryczność. Z czasem Pani Kinga nabrała takiej wprawy, że kolejne jadłospisy były już coraz bardziej wymyślne, dzięki temu można było poznać nowe smaki. Najbardziej smakowała wygrana walka, niekiedy walka z samą sobą.

Gdy dieta weszła już w nawyk, Pani Kinga postanowiła działać dalej i zacząć więcej się ruszać. Jak się ruszać, to tylko z głową, a jak z głową to z Kacprem Zmarzilińskim, jednym z najlepszych trenerów jakich znam. Po kilku tygodniach redukcji ćwiczenia fizyczne są świetnym rozwiązaniem, według mnie znacznie lepszym w przypadku osób które do tej pory niewiele robiły w tym temacie. Niższa masa ciała ułatwia wykonywanie ćwiczeń, nie obciąża nadmiernie stawów i daje poczucie kontroli nadwszystkimi zmianami jakie zachodzą w tym czasie w naszym ciele.

Prawie 30kg przez rok, z czego prawie 20kg mniej smaej tkanki tłuszczowej! Czy to dużo? Bardzo, choć miarą sukcesu dietetyka nie jest liczba straconych kilogramów, ale zdrowie i satysfakcja pacjenta. Zadam wiec pytanie? Czy 30kg to dużo! Ogromnie dużo bo widzę jaka zmiana dokonała się w Pani Kindze. Piękna, młoda, zdeterminowana i sportowa dziewczyna. Rok zmian. Czy to dużo? Czym jest 12 miesięcy w kontekście dalszego życia z wymarzoną wagą i w zdrowiu i pewnością siebie:)

Ogromne gratulacje i słowa uznania Pani Kingo. Świetna zmiana. Życzę dalszych sukcesów, z resztą, z Pani podejściem jest Pani na nie skazana!

OKIEM TRENERA

Pierwszy raz spotkałem się z Kingą gdy umówiliśmy się na trening wprowadzający. Zawsze rozpoczynam współpracę z moim podopiecznym przeprowadzając trening sprawdzający jego formę. Podczas treningu weryfikuję poziom kondycji, przeprowadzam testy sprawnościowe oraz poprzez wnikliwą rozmowę dowiaduję się najistotniejszych rzeczy o stylu życia podopiecznego.

Kinga przychodząc do mnie była bardzo zdeterminowana. Wiedziałem wcześniej, że z Eweliną zrobiła bardzo duży krok do przodu i dzięki diecie jej waga cały czas spadała – była na dobrej drodze, aby osiągnąć swój cel. Bardzo zaskoczyła mnie swoją sprawnością, a szczególnie mobilnością stawów i dobrym poziomem rozciągnięcia. Głównym elementem, na który musieliśmy poświecić więcej uwagi było wyeliminowania wad postawy, które uniemożliwiały wykonywanie wielu trudniejszych i najskuteczniejszych ćwiczeń. Chodziło tutaj o prawidłowe ułożenie stóp i kolan oraz poprawę stabilności całego ciała.

Z treningu na trening było coraz lepiej, lecz nie było łatwo. Bywało, że Kindze robiło się bardzo słabo i musieliśmy (jeden raz!) ratować ją ‘batonem energetycznym i izotonikiem’. Słabości i podobne odczucia pojawiają się w momencie adaptacji organizmu do większego wysiłku, a Kinga nigdy wcześniej tak mocno nie trenowała. Była dzielna i szybko przetrwała najtrudniejszy etap.

Kinga osiągnęła swój cel determinacją i chęcią stania się lepszą wersją siebie. Nawet w wigilię trzymała dietę... to mówi samo za siebie

POKAŻ
Ewelina Chrząścik - ZnanyLekarz.pl
POKAŻ